środa, 15 marca 2017

nasze pierwsze włoskie wakacje

nasze pierwsze włoskie wakacje były najlepszym, co mogło synowi i matce przydarzyć się w minionym roku. nie wiem, czy filip jest tego samego zdania - a zrozumie to tylko ten, kto wyjeżdża na urlop z nastolatkiem. nastolatki są tak jakby w innym świecie... nawet jeśli fizycznie nam towarzyszą. nie ma ich też zwykle na zdjęciach, gdyż młodzieńczy bunt nie pozwala im zapozować bądź też nie pozwala im zapozować tak, żeby zdjęcia można było potem bez wstydu upublicznić. w związku z powyższym, zanim odbędziemy kolejną wspólną (choć młodzieniec zapowiedział, że ostatnią) podróż, pooglądajcie sobie zdjęcia z bari, na których nas nie ma, choć naprawdę tam byliśmy ;)
















































































środa, 8 marca 2017

poniedziałek, 30 stycznia 2017

tak było w porto

wspominając klimatyczny mercado de bolhao, pyszną kawę w cafe turista, piękny dworzec s. bento, cudowny najprawdziwszy tajemniczy ogród, w którym byliśmy przypadkowymi świadkami romantycznych zaręczyn, grillowane na ulicy ryby niedaleko oceanu oraz portugalską biedronkę o dźwięcznej nazwie pingo doce i najlepszą sangrię w knajpce lareira… panie i panowie: tak było w porto!